Odwaga buduje wyobraźnię

zdjęcie 3a

Animator Kultury 1(2017)

Paulina Ziemińska

ODWAGA BUDUJE WYOBRAŹNIĘ

___Pewnego wrześniowego czwartku postanowiłam spędzić piątek we Lwowie. Razem z koleżanką z Kolumbii, która była u mnie w odwiedzinach. Wyruszyłyśmy przed piątą rano, by po sześciu godzinach drogi przechadzać się po lwowskich uliczkach.

zdjęcie 1a

___Chciałabym zatrzymać się tutaj na chwilę przy Natalii, mojej koleżance. Uwielbiam historie ludzi, zwłaszcza tych którzy mają odwagę wyruszyć w daleki świat. Czasami wydawać się może, że świat niczym się nie różni. Teraz już wszędzie znajdziemy tę samą popkulturę. Tak może się zdarzyć. Możemy trafić do takich miejsc. Tylko od nas zależy, czy chcemy wysilić się jednak na „coś” więcej. Sięgnąć głębiej, do historii, do cichych uliczek bez grona turystów. Na wejście w nieznany zakamarek bruku, by spotkać miejsca zwyczajnie piękne. Takie zakątki czekają cierpliwie, by ktoś zagubił się w nich, przystanął i pomyślał o tym jak dziesięć, dwadzieścia lat wstecz przebiegał tędy chłopak na spotkanie swojej ukochanej, gdzie wracał dumny uczeń z piątką w zeszycie. Piękne historie pisane każdego dnia.

-1-

___Lwów jest piękny! Każdy o tym wie. Wchodząc po setce krętych schodków na wieżę katedry, naszym oczom ukazał się większy obraz tego miasta – jakby odizolowanego od reszty świata. Widzisz tramwaje, budynki i czujesz się jak w innej epoce. Jakby podróż w czasie. Do czasów tak spokojnych, magicznych.
___Bardzo cieszę się, że mogłam spędzić tam dzień. Pewnie jeszcze wrócę, odkryłam zdecydowanie za mało.
___I Ciebie zachęcam, żebyś odwiedził, przyjrzał się. Bogacimy się nie czytając, ale doświadczając na własnej skórze.

zdjęcie 2a

___Akurat minął 2016 rok, ten, w którym wydarzyło się wiele niespodzianek odmieniających moje życie. Zastanawiałam się, czy czegoś żałuje. Jest chyba jedna rzecz. Spieszyłam się. Aby robić wszystko co możliwe. By na ślepo wyciągnąć z życia „wszystko”. Problem w tym, że powinnam była „wycisnąć esencję”.
___Z podróżami też tak mamy.
___Chcielibyśmy nieraz wszystko zobaczyć. Cały świat! Pytanie tylko: po co? Co takiego jest w „całym świecie”?
___Myślę, że to w szczegółach tkwi piękno świata – w codzienności. O tym często zapominamy, spiesząc się, by żyć jak najlepiej.

___Zawsze marzyłam, żeby wejść na szczyt Mount Everest. Stanąć na szczycie – o tak! To byłoby „coś”. Dziś wiem, że przejście się doliną pod Himalajami z widokiem na wielkie szczyty, sprawi, że osiągnę szczęście. Skąd to wiem? Zamiast patrzeć tylko na wierzchołek, sięgnęłam głębiej i odkryłam cudowny widok. Na razie tylko online. Mam nadzieję, że kiedyś w prawdziwym życiu spędzę tam kilka magicznych chwil.
___Warto pamiętać o tym, żeby marzyć. I to o wielkich rzeczach. A przy tym nieustannie się uczyć i rozwijać. Nie wolno stać w miejscu oraz czekać, aż sukces przyjdzie – sam nie przyjdzie. Stawiajmy sobie wysokie cele, ale nie zapominajmy o tym, co chcemy przez nie osiągnąć.
___Wejdźmy w 2017 rok z odwagą. Odwagą, która buduje naszą wyobraźnię.

 

-2-

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *