Genea logos. O ludziach i książkach (1)

kslutytlo

Animator Kultury 2(2017)

Krzysztof Sacała

GENEA LOGOS. O LUDZIACH I KSIĄŻKACH (1)

___Genealogia jest wyrazem utworzonym z greckiego słowa genos, tłumaczonego na język polski jako ‘ród, rodzina, rodowód, historia rodu’ i logos ‘słowo; wiedza’. Genealogia jest więc synonimem tych słów w konkretnym kontekście – jest nauką pomocniczą historii zajmującą się badaniem pochodzenia, związków i dziejów rodzinnych. Zwłaszcza w świetle danej generacji-pokolenia. Taki jest bowiem szerszy sens greckiego genea.
___Dociekanie początków jest na stałe wkomponowane w naturę człowieka. Mniejsza o psychiczne i inne uwarunkowania, wystarczy skupić się na historycznych. W metodologii przedmiotu metoda genetyczna jako jeden ze sposobów rekonstrukcji dziejów skupia się głównie na przedstawieniu sekwencji zdarzeń od ich początku, ze szczególnym uwzględnieniem następstw zdarzeń powziętego opisu. Dużą rolę w powstaniu metody genetycznej przypisuje historiografia Leopoldowi von Ranke (1795-1886). Za jego sprawą synteza procesu historycznego konstruowana była w oparciu o szczegółową analizę skategoryzowanych faktów, a nie jak było dotychczas, w oparciu raczej o dowolne kryteria. Synteza procesu dziejowego zestawiała ze sobą kategorie faktów gospodarczych, społecznych, politycznych, które generalnie posiadały namiastkowy charakter poznawczy. Dużo pełniejszy obraz uzyskiwano na podstawie związków między faktami np. politycznymi a gospodarczymi, czy uwarunkowaniami gospodarczymi, przekładającymi się na sytuację społeczną. Każdy bowiem fakt ma swoją przyczynę – genezę. Jaką? Jakie były warunki zainicjowania danego faktu – inne fakty? Jaki to ma związek z całym procesem dziejowym? Zastosowanie metody genetycznej pozwala na zadawanie takich pytań, nie daje jednak pełnego wyjaśnienia w podejmowanym przedmiocie badań, ale znacznie przyczynia się do jego poznania.
___Precyzyjne „wmontowanie” genezy w metodologię genealogicznych badań historycznych jaskrawo koreluje z powszechnie występującą kulturoznawczą synonimiką. W zachodnioeuropejskiej tradycji kulturowej, religijnej i mitach związane jest to z pojęciem genezis ‘narodzenie; pochodzenie’, z hebrajskiego Bereszit ‘na początku’ – powziętym od pierwszych słów tekstu pierwszej księgi biblijnego pięcioksięgu, traktujących o stworzeniu świata i rodzaju ludzkiego oraz o ustanawianej zwierzchności nad narodem wybranym poprzez posługę patriarchów – Abrahama, Izaaka, Jakuba, Józefa. Księga Rodzaju zawiera również rodowód człowieka wyprowadzony od pierwszego – Adama.
___Genealogiczną sekwencję zdarzeń wizualizuje drzewo genealogiczne – pojęcie głęboko zakorzenione w kulturze antycznej. W kręgu kultury semickiej spotykamy się z konkretnymi drzewami – Jessego, drzewem wiadomości dobrego i złego, drzewem życia. Teologowie chrześcijańscy asyryjskie i babilońskie drzewo życia uważali za przeciwstawienie starotestamentowego drzewa wiadomości dobrego i złego, które łączone było z nowotestamentowym drzewem Krzyża św., a przez to z symbolem chrystusowej ofiary i zbawienia.

-1-

___W mitologii greckiej, według Apollodorosa, drzewo życia rosło w gaju Hesperyd na zachodnim krańcu świata. Dalej jeszcze niż italski brzeg, chociaż to skomplikowana historia, i strzeżone było przez smoka Ladona przed łakomstwem „Cór-Wieczoru”. Dzięki temu, że drzewo to rodziło złote jabłka i stanowiło cel „turystycznej” misji Heraklesa – pamięć o nim przetrwała do dziś. Kult drzewa historycznie potwierdzony został nad starożytnym brzegiem Krety. Czczono nawet gałęzie, które jako bóstwa zajmowały ważne miejsca (adoracja, ofiary) w życiu wyspiarskich społeczności. Później, kultyczne znaczenie drzew i gajów zostało obniżone. Jako „święte” były one mieszkaniem bóstw i nimf. Dlatego wycinając las, zwykło się pozostawiać jedno drzewo lub kępę drzew i poświęcać je Artemidzie.
___Przykładów jest wiele – drzewo wszechświata (Igdrasil) w mitologii skandynawskiej wyobrażone zostało jako wiecznie zielony jesion, podtrzymujący wszechświat. Inne gatunki miały inne mitologiczne funkcje. W „mitologii nowożytnej” postawiono na drzewo wolności. Wolność – jedno z przyrodzonych praw człowieka, zawsze mocno eksponowane, a mocniej jeszcze ograniczane – jako drzewo w rewolucyjnej Francji obwieszone było flagami i emblematami, ukoronowane czapką frygijską. W USA w czasie wojny o niepodległość sadzono topole i inne drzewa jako „symbol wzrastającej wolności”. We współczesnej Polsce przyjęło się zasadzać drzewa pamięci – dęby i lipy, a wycinka puszczańskich drzew stanowi już tylko symbol wieloletnich zaniedbań w świetle prawidłowej gospodarki leśnej. Drzewa jak ludzie – nie są wieczne.

kslutydod

Motyw drzewa życia (Rosja, XVII wiek)

-2-

___Starożytny świat mitów i kultury odziedziczony został najpierw przez Rzymian, a później przez europejskich spadkobierców i na trwałe wkomponował się w politykę dynastyczną pierwszych rodów wieków średnich i okresu staropolskiego.
___Wojciech Dembołęcki (1585-1646) urzeczony manierystyczną megalomanią napisał dzieło: „Wywod Iedynowłasnego Panstwa Swiata: W ktorym pokazuje X. Woyciech Dębolecki z Konoiad Franciszkan, Doktor Theologiey S. a General Spolecznosci wykupowania Wiezniow, Ze nastarodawnieysze w Europie Krolestwo Polskie, Lvbo Scythyckie: Samo tylko na świecie, ma prawdziwe Successory Iadama, Setha, y Iapheta; w Panowaniu światu od Boga w Raiu postanowionym: y że dla tego Polaki Sarmatami zowią. A gwoli temu y to sie pokazuje, Że Język Słowieński pierwotny iest na świecie”.
___W tym okresie, jak pisała Joanna Orzeł, funkcjonowały dla Korony i Litwy odrębne mity założycielskie. Szlachta Wielkiego Księstwa, m.in. Czartoryscy, Sapiehowie, Sanguszkowie, Denhoffowie, Tyszkiewiczowie, dawała wiarę mitowi palemońskiemu, forsującemu pochodzenie od pięciuset rzymskich patrycjuszy z Palemonazu. W Koronie dominował szeroko pojęty mit lechicki, do dnia dzisiejszego programowo podawany dzieciom na pierwszych szczeblach edukacji. Również i w Koronie nie brakowało odniesień do starożytnego Rzymu, którego kontynuację upatrywali Staropolacy w ustroju Rzeczpospolitej.
___Duże pole do fantazji i snucia legend dawały herby rodowe. Joanna Orzeł, bazując na herbarzu Benedykta Chmielowskiego (1763), zasygnalizowała tylko niektóre przykłady: „herb Ciołek pochodzi od rzymskiego rodu Witeliuszów, herb Nałęcz od Pompejusza lub Aleksandra Wielkiego, herb Scypion od rzymskiego rodu Scypionów, herb Łabędź od Hannibala, ale mógł również pochodzić od mitycznego Heraklesa (bo ten miał łabędzie na swej tarczy)”.
___J. Orzeł spróbowała również w syntetyczny sposób odpowiedzieć na pytanie – dlaczego? „Dzięki temu [mitom genealogiczno-heraldycznym – przyp. K.S.] rody magnackie mogły się również odróżnić od reszty „zwykłej” szlachty (…). Wielki wpływ na tworzenie ich [tych mitów – przyp. K.S.] miały konwencja językowa oraz wyuczona symbolika i topika” (J. Orzeł, Mityczne pochodzenie rodów szlacheckich: http://wilanow-palac.pl/mityczne_pochodzenie_rodow_szlacheckich.html), pisała.
___Jest rzeczą fascynującą, że o świetność rodu dbano między innymi poprzez pamięć o genos – jego historię. Inspiracje do tworzenia legendarnych początków wynikały z języka – były językowymi konceptami, wykorzystywanymi szeroko również na płaszczyźnie literatury tamtego okresu, powielającej wzorce kulturowe. Skądinąd historia rodów polskich w dawnych czasach musiała zostać poddana mitologizacji, ponieważ przekazywana była ustnie z pokolenia na pokolenie (tradycja oralna). Natomiast językowe koncepty brały się z onomastycznych toposów – motywów i obrazów składających się na jednolitą strukturę, schemat porównawczy. Związane jest to bardziej z psychiczną sferą bytu człowieka, niż jego poznawczymi, m.in. historycznymi implikacjami. W taki sam sposób powstały dwie wielkie epopeje, otwierające historię literatury europejskiej – „Iliada” i „Odyseja”, przypisywane Homerowi. Wędrowny śpiewak z wyboru – aoida, jest przecież Homer postacią na poły legendarną, znaną z późniejszych pism „gęsto przetykanych legendą”, jak pisał Jerzy Mańkowski. To nie oznacza jednak, że Homera nie było, że „Iliada” i „Odyseja” są fikcją – Heinrich Schliemann odnalazł Troję. Antyk nigdy nie przepadł. W renesansie odnalazł się na dobre i na stałe wrósł w glebę przeznaczoną pod zasiew świata późniejszego. Z pewnością nie był plewą, ale kochał się w fikcjach.

-3-

___Dopiero potrydenckie, bardziej klasycystycznej, niż późnobarokowe dzieło „Korona Polska przy złotej wolności starożytnymi wszystkich katedr, prowincji i rycerstwa klejnotami ozdobiona, potomnym zaś wiekom na zaszczyt i nieśmiertelną sławę pamiętnych w tej ojczyźnie synów podana” Kaspra Niesieckiego z Krasnegostawu (1682-1744) miało na marginesie celów odmitologizowanie przeszłości „od cesarzów, królów, najwyższych kiedyś monarchów ba, i pletliwych bożków”. Lektura szerzej znana z wydania lipskiego (1839-1845) Jana Nepomucena Bobrowicza „Herbarz polski… powiększony dodatkami z późniejszych autorów, rękopismów, dowodów urzędowych” stała się wzorcem dla profesjonalnej heraldyki wieku XIX, wzorcem niemal niedoścignionym, bo kompletnym od A do Z.
___W okresie staropolskim, ale jeszcze nie tak dawno, bo niespełna przed stuleciem, w zakres edukacji młodzieży wchodziło poznanie historii i świetności swojego rodu oraz dokonań przodków. W takiej narracji eksponowano zasługi pro publico bono. Przeciwstawiano temu przykłady rodów, które dopuściły się zdrady, wiarołomstwa, albo zaniedbań powodujących upadek. Tak samo, ale na mniejszą skalę było w rodzinach włościańskich.

ksluty2

-4-

___Warto wyciągnąć z tego wnioski na własny użytek również dzisiaj. Dlatego zachęcam aby w węższym, czy szerszym gronie rodzinnym podjąć genealogiczny trud – rozpocząć przygodę z historią na płaszczyźnie pełnej niespodzianek i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Dla przodków, dla siebie i ku pamięci dla potomnych. Jeśli ktoś jeszcze nie spisał historii swoich rodzin z czasów minionych – najwyższy czas aby to zrobić. Aby wrócić do motywu drzewa genealogicznego.
___Jako graficznie przedstawiony rodowód w kształcie rozgałęzionego drzewa z wizerunkami, bądź tylko imionami protoplastów u korzeni i kolejnymi potomkami znajdującymi miejsce coraz wyżej na pniu, konarach i gałęziach, ułożonych w porządku pokoleniowym-generacyjnym jest drzewo genealogiczne wysiłkiem także plastycznym, pozwalającym na wyeksponowanie go w reprezentacyjnym miejscu.
___Genealogią jako dyscypliną badawczą wchodzącą w skład nauk pomocniczych historii – zajmował się Włodzimierz Dworzaczek. Jego monografia „Genealogia” (Warszawa 1959) stanowi do dziś najpełniejsze kompendium wiedzy na temat metodyki i specyfiki warsztatu genealoga. Ponadto drugi tom pracy zawiera tablice genealogiczne najważniejszych rodów monarszych i magnackich Rzeczpospolitej oraz krajów ościennych. Warto polecić także przystępniejsze dla genealoga amatora i łatwiej dostępne pozycje: J. Owczarek, Genealogia, Rzeszów 2013; K. Bąkała, Genealogia: praktyczny poradnik, Warszawa 2007; rocznik: Genealogia: studia i materiały historyczne, red. M. Górny, Poznań-Wrocław 1991-.
___W dobie Internetu warto jednak zacząć przygodę z genealogią od przeszukania sieci:

Genealodzy.PL serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego:
http://genealodzy.pl

Genealogia polska GENPOL:
http://www.genpol.com

Polish genealogy:
http://genealogiapolska.pl

FORGEN internetowe forum dyskusyjne genealogów amatorów:
http://www.forgen.pl/forum/

Forum genealogiczne:
http://www.forumgenealogiczne.pl

Genealogia Polaków:
http://www.genealogia.okiem.pl

Genealogia dynastyczna (Dynastic genealogy):
http://genealogia.grocholski.pl

___Można wykorzystać także portale, które umożliwiają stworzenie drzewa online (jeśli ktoś nie wacha się upubliczniać danych osobowych):

Moi krewni:
http://www.moikrewni.pl/

My heritage:
https://www.myheritage.pl

-5-

___Na portalu Facebook jest również wiele inicjatyw genealogicznych, m.in.:

Polsko/Niemiecka genealogia Polnisch/Deutsche Ahnenforschung:
https://www.facebook.com/groups/polskoniemieckagenealogia/

„Pułki Polskie”:
https://www.facebook.com/groups/1415635478727200/

Korzenie Podkarpackie:
https://www.facebook.com/groups/1115603911801546/

___Istnieje także liczne zestawienie adresów, jakie warto odwiedzić w celu szukania przodków. Zwłaszcza kiedy Ci rozbijali się o instytucje państwowe, brali udział w sposób sformalizowany w zawieruchach dziejowych – możliwe jest, że figurują w udostępnionych wypisach. Zamieszczam tylko ważniejsze adresy:

Szukaj przodka:
http://szukajprzodka.pl/strogene.php

Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką:
http://www.straty.pl/index.php/szukaj-w-bazie

Urząd do spraw kombatantów i osób represjonowanych:
http://www.kombatanci.gov.pl/pl/

Centralne Muzeum Jeńców Wojennych:
http://www.cmjw.pl

Dane Polskiego Czerwonego Krzyża:
http://www.pck.pl

Informacje o uczestnikach Powstania Warszawskiego:
http://www.1944.pl

___Poszukiwanie własnych korzeni powinno być podporządkowane konkretnemu rozumowaniu i systematyzacji. Warto zastosować się do metodyki empirycznej. Na przykład wnioskowanie na podstawie metody redukcyjnej – od szczegółu do ogółu – proponuje uzyskanie całości na podstawie pojedynczo zebranych faktów. Proces tworzenia tablicy genealogicznej – tablicy descendentów/ascendentów (zstępczych/zastępczych) dla głównej linii patrylinearnej (po mieczu) i matrylinearnej (po kądzieli) oraz linii pobocznych zwykło się rozpoczynać od wywiadu środowiskowego wśród osób spokrewnionych, by następnie szukać informacji w oparciu o źródła pisane – listy, pamiętniki, podpisy na odwrotach zdjęć, epitafia na nagrobkach, księgi metrykalne w parafiach rzymskokatolickich (Testimonium ortus et baptismi). Profesjonalne badania genealogiczne kończą się na kwerendach w archiwach państwowych i prywatnych w Polsce oraz za granicą.

ksluty

Fragment drzewa genealogicznego rodu Dzieduszyckich. Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu

-6-

___Tablice genealogiczne warto uzupełnić wywodem przodków – szkicem historycznym uwzględnionych w genealogii rodzin i lingwistyczną charakterystyką rdzeni nazwisk rodowych, by zakwalifikować je do istniejących już w literaturze przedmiotu wyszczególnionych typologii, a następnie przeprowadzić antroponomastyczną i etymologiczną analizę.
___Antroponomastyka z greckiego anthropos ‘człowiek’; onomastikos ‘dotyczący nazwy’ jest dyscypliną historii zajmującą się zbieraniem, klasyfikacją i badaniem pochodzenia nazw własnych osób (w tym imion i nazwisk). Natomiast etymologia z greckiego etymon ‘prawda, prawdziwe; dosłowne’ to dział językoznawstwa zajmujący się badaniem pochodzenia i wyjaśniania pierwotnego znaczenia wyrazów, słów, a w tym przypadku nazwisk.
___Metodyka pracy zastosowana w antroponomastycznej i etymologicznej analizie wynika z metodologii lingwistycznej, zwłaszcza z jej kontekstów słowotwórczych, fleksyjnych, leksycznych. W tym aspekcie istotne znaczenie dla źródłosłowu nazwisk rodowych posiadają uwarunkowania historyczne – głównie okresy powstawania i utrwalania się nazwisk na ziemiach polskich.
___Proces kształtowania się nazwisk był ściśle związany z miejscem zajmowanym w hierarchii społecznej. Początkowo nazwiska funkcjonowały jako przydomki, powstałe od nazw pełnionych funkcji i godności, przywar, doświadczeń szczególnych, miejsc pochodzenia, posiadanego mienia, imienia ojca, sprawowanego zawodu.
___Generalnie wśród genealogów przyjmuje się następującą kategoryzację na nazwiska pochodzenia: odapelatywnego (utworzone od wyrazów pospolitych), językowego, odetnicznego (często eksponujące „obcość”, np.: Mazur, Węgrzyn). Nazwiska zawierające w swoim rdzeniu nazwy wykonywanych czynności, zawodów, bądź funkcji. Natomiast patronimiczne (utworzone od imienia ojca), odmężowskie, odmiejscowe (utworzone od nazw miejscowości – nie mylić z nazwiskami wskazującymi na nazwy miejscowości lub ich formy przyimkowe, np.: Sanok, Jarosław, Węgrzyn, Szwed; powstały one w wyniku migracji ludności w obce miejsca, w których społeczność lokalna nadawała przybyszom przydomki od miejsc ich pochodzenia), występujące równie często jak te wypisane uprzednio, zostały głównie nadane urzędowo podczas procedury nadawania nazwisk.
___Nazwiska odapelatywne w okresie XVII w. przeszły transformację. Modyfikowano je lub zmieniano. Często do starego rdzenia dodawana była końcówka -ski, np.: z nazwiska Jeż, powstawało Jeżewski, itp. Przekształcenia obejmowały również XVIII i XIX w. Tendencja ta, według badaczy wskazuje, że nazwiska bardziej uproszczone, pozostające w pierwotnej formie (nie poddane zmianie we wskazanym okresie), pochodzą sprzed okresu transformacji, albo z czasów późniejszych – z 2 połowy XIX w. (kiedy to wygaszeniu uległ trend ingerowania w kształt nazwisk), a więc czasów stosunkowo niedawnych. Przyczyn transformacji nazwisk należy upatrywać w polityce państw zaborczych (uwłaszczenie chłopów, prawo nadawania nazwisk i legitymacji). Wykreowana moda miała na celu zatarcie podziałów społecznych, m.in. klasowych (nazwisko poniekąd wskazywało na pochodzenie społeczne), degradację ubogiej szlachty do stanu chłopskiego (legitymacja).
___Przyjmuje się, że powstawanie nazwisk polskiej szlachty zostało zatrzymane i uległo utrwaleniu do końca XVI w. Jednocześnie okres staropolski, aż do przełomu XVIII i XIX w. charakteryzował się powstawaniem i utrwalaniem form nazwisk mieszczan oraz włościan.

-7-

___Obowiązek posiadania nazwiska jako drugiego członu nazwy osobowej, czy określenie stanu społecznego (legitymacje) nałożone zostały przez państwa zaborcze w końcu wieku XVIII (ukaz „o szlachectwie” Cesarzowej Katarzyny II z 1785 r., patent z 1775 r. w Galicji).
___Po etymologicznej analizie nazwiska rozpoznanie stanu społecznego, zajmowanego przez przodków w wieku XIX i na początku XX wieku nie jest czasochłonne i problematyczne. Zwłaszcza jeśli badaniu poddaje się rodziny wyrazów pochodzące z języka polskiego. Rozpoznanie takie nie jest też jednoznaczne. Przykładowo jeśli nazwiska charakterystyczne dla poszczególnych stanów społecznych pochodzą od takiego samego wyrazu podstawowego – Zajączkowski – nazwisko rodziny (znak herbowy) szlacheckiej, w wyniku m.in. zubożenia, czy negatywnie rozpatrzonej legitymacji, przechodzi w Zając – popularne nazwisko chłopskie. Co więcej, z tego samego wyrazu podstawowego pochodzi nazwisko Filip ‘zając’, które współcześnie zatraciło wspólne językowo konotacje z nazwiskiem Zając. Przykład z etymologii – nazwisko Kiełb dla powyższego okresu funkcjonowało jako chłopskie. Błędne jest sugerowanie się wskazaniem, powziętym wyłącznie na podstawie etymologicznej analizy, że nazwisko Kiełbicki (bliskie z nazwiskiem Kiełb poprzez dodanie „szlacheckiego” formantu -ski) jest szlacheckie. Z tego punktu widzenia między Kiełbem, a Kiełbickim należy postawić znak równości. Bez dostarczenia dodatkowych źródeł uzupełniających wiedzę z zakresu etymologii nie ma miejsca na fabularyzacje i sentymenty.
___Inaczej jest z nazwiskami, których pochodzenie klasyfikuje się za pomocą badania lingwistycznego jako obce, cudzoziemskie, a więc napływowe i nie można jednoznacznie określić źródłosłowu, ani umotywować hipotetycznego wyboru uwarunkowaniami historycznymi. Dodatkową przeszkodę stanowi brak dostępu do fachowej literatury obcojęzycznej, której kwerenda, pozwoliłaby na pewniejsze wnioski. Do tego dochodzi również forma zapisu, a więc przygotowanie w obrębie semiotyki i fonetyki wytypowanych języków obcych. Niemniej jednak wydaje się, że polska literatura przedmiotu daje wyczerpujące wyjaśnienie odnośnie językowego aspektu większości nazwisk.
___Wywód przodków warto uzupełnić wiedzą ilościową – zestawieniem frekwencji ilościowej nazwisk. Podział dokonany przez J. Zawadzkiego wyszczególnia osiem kategorii nazwisk. Najpopularniejsze osiągają liczebność powyżej 75 tys., bardzo popularne od 37 tys. do 75 tys., popularne od 16 tys. do 37 tys., nazwiska o średniej frekwencji osiągają granice od 2 tys. do 16 tys., zaś o niskiej frekwencji od 900 do 2 tys. Nazwiska występujące poniżej tej skali – w liczbie od 31 do 900 przedstawicieli zaliczyć należy do rzadkich, od 10 do 30 osób do unikatowych, od 1 do 9 osób do kuriozów.
___„Jak los liści na drzewach, taki też los rodu ludzkiego” pisał aoida Homer. Generacje ludzkie mijają – tak samo jak pory roku, jedna po drugiej, a pamięci o przodkach jest coraz mniej – z upływem czasu topi się i przepada w ziemię wspomnienie. Nie tylko przyszłość, ale i dociekanie początków na stałe jest wkomponowane w naturę człowieka.

-8-

Z uwagi na popularnonaukowy charakter podaję jedynie literaturę przedmiotu, z której najwięcej korzystałem w przygodzie z genealogią.

Bibliografia:

Brückner A., Słownik etymologiczny języka polskiego, Warszawa 1985.
Bubak J., Słownik nazw osobowych i elementów identyfikacyjnych sądecszczyzny XV-XVII w., t. 2, Kraków 1992.
Kaleta Z., Ewolucja nazwisk słowiańskich. Studium teoretyczno-porównawcze, Kraków 1991.
Kaleta Z., Nazwisko w kulturze polskiej, Warszawa 1998.
Kowalis-Kaleta Z., Dacewicz L., Raszewska-Żurek B., Słownik najstarszych nazwisk polskich. Pochodzenie językowe nazwisk omówionych w „Historii nazwisk polskich”, t. 1, Warszawa 2007.
Miśkiewicz B., Wstęp do badań historycznych, Warszawa 1974.
Rodzina. Herbarz szlachty polskiej, oprac. S. Uruski, t. 1, Warszawa 1904.
Rymut K., Nazwiska Polaków. Słownik historyczno-etymologiczny, t. 1, Kraków 1999; t. 2, Kraków 2001.
Słownik etymologiczno-motywacyjny staropolskich nazw osobowych, oprac. A. Cieślikowa, Kraków 2000.
Słownik nazwisk współcześnie w Polsce używanych, wyd. K. Rymut, t. 1, Kraków 1992; t. 4, Kraków 1993.
Słownik staropolski, oprac. S. Urbańczyk, t. 8, Wrocław 1978.
Szymański J., Nauki pomocnicze historii, Warszawa 1983.
Zawadzki J. M., 1000 najpopularniejszych nazwisk w Polsce, Warszawa 2002.

 

-9-

 

One thought on “Genea logos. O ludziach i książkach (1)

  1. Interesujący wielowątkowy tekst. Bardzo dziękuję za kilka linków, których jeszcze nie znałam, też interesuje się historią rodziny i pracuję nad drzewem genealogicznym. Moja babcia brała udział w powstaniu warszawskim, ale nie mogę tego znaleźć na stronie http://www.1944.pl :( może nie mają pełnej bazy danych? Dlaczego? życzę wielu sukcesó i ciekawych tekstów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *