Stereotyp Żyda w malarstwie polskim

Zydzi_przed_karczma

Animator Kultury 3(2017)

Patrycja Piechna

STEREOTYP ŻYDA W MALARSTWIE POLSKIM

___Rzucająca się w oczy aktywność Żydów w sferze gospodarczo-finansowej, sprawiała, że społeczność żydowska w przeciągu swojego wiekowego trwania na ziemiach polskich ciągle stawała się przedmiotem sporów – w pierwszej kolejności religijnych, a następnie politycznych. Była ona także, jednym ze źródeł niepokojów społecznych. Niechęć do społeczności żydowskiej w dawnej Rzeczypospolitej, choć wówczas znacznie mniejsza niż w innych krajach europejskich, była zjawiskiem powszechnie zauważalnym. Z tejże niechęci wyrastały wszelkie stereotypy i negatywne wyobrażenia o Żydach, a kolejne epoki w dziejach Polski wzbogacały te wyobrażenia o nowe wątki. Można więc domyślać się, iż obraz Żyda, który wyłonił się w sztuce był raczej antypatyczny i pełen karykaturalnych przedstawień. Aby się o tym przekonać wystarczy zrobić pobieżną analizę przekazów ikonograficznych, zarówno średniowiecznych jak i powstałych w epoce nowożytnej. Przyczyn kształtowania się antyżydowskich postaw i stereotypów można doszukiwać się w trzech aspektach: religijnym (Żydzi jako naród wykluczony ze zbawienia), kulturowym (obcy, „pejsaty”) oraz ekonomicznym (bogaty kupiec, lichwiarz). Z tych wszystkich aspektów wyklarował się wizerunek Żyda jako chciwego, podstępnego lichwiarza i krwiopijcy – taki wzorzec pojawiał się w różnego rodzaju wytworach artystycznych[1].
___Z najbardziej dziwacznych, a zarazem przerażających oskarżeń przeciwko Żydom, jakie zyskało największy rozgłos, jest tak zwane oskarżenie o mord rytualny. Posądzano ich, że pod przywództwem rabinów i zgodnie z ich nauczaniem, z nienawiści do wszystkich chrześcijan, rytualnie zabijali chrześcijańskie dzieci w czasie obchodów Pesach. Wytoczona w ten sposób krew, była rzekomo wykorzystywana do odprawiania różnych religijnych oraz magicznych rytuałów, a także do medycznych eksperymentów. Niektórzy wierzyli nawet w to, że starozakonni zjadali organy zamordowanych osób w celach uzdrawiających. Inne mity opowiadały o cudownym uzdrawianiu żydowskich dzieci krwią chrześcijańskich wyznawców. Dlatego też porwania, czy mordy chrześcijańskich dzieci, potęgowały agresję Polaków względem Żydów na ziemiach Rzeczpospolitej. Paradoksalnie prawdziwi złodzieje dzieci, czy mordercy, zrzucali winę na Żydów, by móc uchronić samych siebie przed czekającą na nich karą. Ta diaboliczna koncepcja Żyda, stereo typizowała go na postać wręcz niesamowitą i budzącą trwogę. Nic dziwnego, iż w ten sposób jawił się Żyd jako otoczony pogardą, strachem i nienawiścią. Pierwsze oskarżenia Żydów o mordy rytualne i profanację hostii pojawiły się już w XIII wieku. Najwięcej wytoczono ich w Niemczech, a potem ten zabobon, a zarazem i sprytna wymówka, zaczęły rozlewać się na inne kraje.
___Wyobrażenia mordów rytualnych nawiązywały do scen męki Chrystusa, stąd obrazy przebijania dzieci gwoździami. To okropne oskarżenie rozpowszechniło średniowieczne duchowieństwo, które miało wpływ na kształtowanie ówczesnej opinii publicznej. Kazania i odpowiednie epitafia nad trumnami ofiar rzekomych mordów rytualnych dolewały tylko oliwy do ognia. Kronikarskie piśmiennictwo średniowieczne również ubarwia stosunki społeczności lokalnych z Żydami. Wydaje się nawet, że takie opowiadania wchodziły w skład średniowiecznej kultury ludowej. Epatują przykładami, w których biedni chrześcijańscy rodzice proponują sprzedanie swoich dzieci Żydom na ubój… Nietrudno więc zrozumieć, dlaczego w niektórych rejonach Europy, rodzice wciąż straszą niegrzeczne dzieci, że okropny Żyd je zabierze[2].
___Legenda na temat mordu rytualnego doczekała się odzwierciedlenia w malarstwie. Przywołam tutaj XVIII-wieczny obraz Karola de Prévot z katedry w Sandomierzu, którego namalowanie zlecił ksiądz Stanisław Żuchowski, proboszcz sandomierski. Na obrazie widzimy Żydów toczących krew niemowlęcia, wrzuconego do nabitej gwoździami beczki. Tuż obok leżą poćwiartowane zwłoki innego dziecka, którego odcięte członki pożera pies. Nad nagim niemowlęciem w rogu obrazu pochyla się ponura postać Żyda z nożem w dłoni, a kolejna, w czerwonym odzieniu przysposabia następne dziecko…
___Obrazów przedstawiających rzekome zbrodnie żydowskie jest na obecnych terenach Polski kilka. Dawniej stanowiły element propagandy wizualnej, dlatego umieszczone zostały także w sandomierskim kościele św. Pawła, czy w klasztorze ojców bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej. Obraz o podobnej tematyce trafił również do Muzeum Zamojskiego. Choć wydarzenia na nich pokazane nigdy się nie zdarzyły, mocno wbiły się w masową wyobraźnię.

ppmarzec1

-1-

___Innym stereotyp Żyda funkcjonujący w malarstwie to wyobrażenie go, jako starca z pejsami, kipą, długą brodą i z najważniejszym atrybutem – z pieniędzmi, sakwą monet, tudzież złotym dukatem, rublem, czy florenem w dłoni. Współcześnie stereotyp ten jest postrzegany z przymrużeniem oka i nawet wywołuje uśmiech. Jeszcze przed wojną inne spojrzenie na te sprawy kreowała w swoich powieściach Maria Konopnicka, czy Bolesław Prus. Dzisiaj omawiany obraz można dostać w każdym ze sklepów z wyposażeniem wnętrz, by następnie powiesić go w sieni domu, wszak „Żyd w sieni, pieniądz w kieszeni”; inni Żyda wieszają do góry nogami, żeby pieniądze wypadły z jego sakwy i zasiliły domowy budżet. W wielu domach można spotkać takowe obrazy, które jak głosi przesąd, mają przynieść domownikom stabilność finansową – „Żydki można kupić na terenie całego kraju bez względu na to, czy przed drugą wojną światową w danym mieście występowała duża społeczność żydowska, czy nie. Występują wręcz lokalne odmiany; na przykład w nadbałtyckich kurortach można kupić Żydka z bursztynem, a na Śląsku, Żydka w czarnej sadzy. Żydki są też do kupienia w Czechach, Niemczech i USA, są jednak zawsze produkcji polskiej”[3]. Skąd wzięło się przekonanie o bogactwie Żydów?
___W społeczeństwie polskim, relacje ze społecznością żydowską klarowały się nie tylko w kontekście wiary, ale także związane były z tradycją kulturową. Żydzi w oczach chłopstwa odpowiedzialni byli za wszystkie niepowodzenia – za głód, choroby, zubożenie. Kiedy dawniej na wsiach odbywały się spektakle związane z okresem przesilenia zimowego (mające na celu zapewnić dostatek chłopstwu na przyszły rok), wówczas wykorzystywano osobę Żyda, który odziewał się w włochate ubrania i zakładał na twarz maskę, po czym chodził i zbierał datki od ludzi. Całe to przedstawienie daje nam do zrozumienia, że Żydów postrzegano też jako symbol powodzenia i życiodajnej siły. Cudotwórcze błogosławieństwo miało dać płodność ziemi, ludziom oraz zwierzętom.

-2-

___W kulturę wszedł również mit bogactwa Żydów, powstałego z wyzysku ludu chrześcijańskiego. Przeciętny chłop galicyjski, czy zamieszkały w innych regionach kultury polskiej, stykał się najczęściej z Żydem, wykonującym funkcje handlowe. Dlatego dla ludzi utrzymujących się z trudem z pracy na roli, pieniądze były symbolem bogactwa, a pieniędzmi rozporządzał Żyd, nawet jeśli był to sklepikarz, ledwie łączący koniec z końcem. Z natury rzeczy, handlarz musiał dysponować pieniędzmi, które pozwalały mu na wymianę i na uzupełnianie towarów. Zapewne stąd powstało przysłowie: „kiedy bida, to do Żyda”. Mit bogactwa oraz wyzysku wynikał także z tradycyjnej nieufności producenta do kupca-pośrednika, który płacił mniej, niż następnie otrzymywał na swoim rynku zbytu. Podczas gdy dochód z pracy na roli był czymś naturalnym, zysk kupiecki był traktowany jako osiągnięty na drodze oszustwa. Żyd zajmujący się handlem, automatycznie stawał się uosobieniem oszustwa, ale jednocześnie skrupulatnym i solidnym partnerem w biznesie[4].

ppmarzec3

-3-

___Trzeba przecież pamiętać o tym, że Żydzi niejednokrotnie wcielali się w szeregi polskiego wojska, by brać aktywny udział walce o polskie sprawy. Czy chociaż trochę, taka posługa zdołała przyćmić stereotyp Żyda kształtowany przez wieki? W bogatej ikonografii na temat insurekcji kościuszkowskiej bezcelowym jest szukanie tematu walk formacji Joslewicza[5]. Można natomiast odnaleźć scenę szkicowaną przez Jana Zachariasza Freya, przedstawiającą schwytanie żydowskiego szpiega przez kościuszkowskich żołnierzy. Szkice Jana Piotra Norblina i Aleksandra Orłowskiego również nie schlebiają Żydom. W dramatycznej scenie rzezi Pragi, uwagę zwraca karykaturalna postać Żyda, na próżno próbującego wykupić się od śmierci z rąk żołdaków Suworowa workiem monet. Charakterystycznym zjawiskiem stało się przekonanie, iż Żydzi współpracują z przeciwnikiem, dostarczając mu wiadomości szpiegowskich lub pomagając w inny sposób. Nie pamiętano zaś o tych, którzy walczyli i ginęli w obronie Polski[6].
___Jak to jest, że w odniesieniu do Żydów ludzie wierzą w rzeczy, w które zdrowy rozsądek nie pozwoliłby im uwierzyć, gdyby chodziło o kogoś innego? Na to pytanie, mimo obfitej literatury polemicznej, nie ma zadowalającej odpowiedzi. Nieupiększona prawda, przekazywana przez wieki z ust „dziatwy i osesków”, z premedytacją wyhodowała swoje własne zniekształcone antyżydowskie uczucia. Czy stereotypowe nadużycia antyżydowskie powinny mieć swoje odzwierciedlenie w sztuce? Zdecydowanie nie, ponieważ wszystko to, pogłębia tylko wzajemny niepokój i ostracyzm. Chociaż są także pozytywne przedstawienia Żydów w polskiej sztuce – jest ich wiele (m.in. Michałowski, Gottlieb) – to jednak karykaturalna stereotypizacja żydowskiej społeczności, nie pozwala na pełne oczyszczenie się z wykreowanych w ciągu wieków negatywnych implikacji.

Przypisy:

[1] J. Polaczek, Berek Joselewicz. Rycerskie malowanki na przekór złym stereotypom [w:] Miasta i Ludzie. Sacrum i profanum. Studia z dziejów społecznych i gospodarczych dedykowane Profesorowi Motylewiczowi, red. P. Grata, B. Lorens, Rzeszów 2013, s. 151.
[2] J. Trachtenberg, Diabeł i Żydzi. Średniowieczna koncepcja Żyda współczesny antysemityzm, Gdynia 1997, s. 112-113.
[3] E. Klekot, Żyd na szczęście, ,,Zbiór wiadomości do antropologii muzealnej”, 2(2015), s. 211.
[4] J. Tomaszewski, Stereotyp mniejszości narodowych w II Rzeczypospolitej [w:] Mity i stereotypy w dziejach Polski, red. J. Tazbir, Warszawa 1991, s. 281.
[5] Berek Joselewicz – polski kupiec pochodzenia żydowskiego, pułkownik wojska polskiego, oficer Legionów Polskich we Włoszech, zginął walcząc o wolność Polski.
[6] J. Polaczek, op.cit., s. 155.

Reprodukcje wykorzystane w powyższym tekście pochodzą z domen publicznych.

-4-

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *