Eugene Delacroix – ostatni z romantyków

kasia1

Animator Kultury 9(2018)

Kasia Kwak

EUGENE DELACROIX – OSTATNI Z ROMANTYKÓW

___

Ten malarz z francuskiej mieściny
miał wyobraźnię jak nikt inny,
panna z muszkietem,
baba z bagnetem,
to jego wyczyn nad wyczyny.
(ebs)

___Delacroix był malarzem zafascynowanym gwałtownością i egzotyką w sztuce, zaś jego dzieła były żywiołowe, pełne energii i dynamiki. Artysta tworzył w epoce romantyzmu, a jego dzieła należą do najwybitniejszych z tego okresu oddając jego ducha. Wielu krytyków sztuki przyznaje mu jedno z pierwszych miejsc wśród malarzy epoki, w której tworzył, był artystą wyzwolonym z więzów klasycyzmu. Wskazał drogę następnym generacjom malarzy i jego twórczość miała wpływ, m.in. na Renoira, Redona, Moreau, Van Gogha. Sam Delacroix w liście do Teofila Silvestre’a napisał o sobie: „Jakiś wariat wywróżył moją przyszłość. Niańka prowadziła mnie za rękę, gdy nas zatrzymał: to dziecko zostanie sławnym człowiekiem, a jego życie będzie pełne trudu, niepokoju i zawsze wydane na pastwę przeciwności”. Ustaliła się opinia, że był malarzem, który ma „orkan w sercu, słońce w mózgu”. Delacroix był niezwykłym kolorystą, co widać przede wszystkim w portretach i obrazach o tematyce historycznej. W liście do Souliera, pisanym w kwietniu 1821 r. znajdujemy niniejsze sformułowanie dotyczące preferowanej estetyki: „Malarstwo to życie, to natura przeniesiona w duszę bez żadnego pośrednictwa, bez osłony, bez konwencjonalnych reguł. Muzyka jest nieuchwytna, poezja jest nieuchwytna, lecz malarstwo – zwłaszcza pejzażowe – jest to rzecz sama”.
___Ferdinand Victor Eugene Delacroix, uznawany za jednego z najznamienitszych malarzy epoki francuskiego romantyzmu (jeden z najpóźniejszych romantyków w malarstwie), urodził się 26 kwietnia 1798 r. w miasteczku Charenton-Saint-Maurice, a zmarł 13 sierpnia 1863 r. w Paryżu. Jego matka, Wiktoria Oeben pochodziła z bogatej rodziny mieszczańskiej, trudniącej się rzemiosłem meblarskim (ebeniści). Familia ta była również na wskroś artystyczna i to od przodków ze strony matki artysta odziedziczył zamiłowanie do ciepłych kolorów i bogatych brązów, zwłaszcza tendencje do malarstwa ,,architektonicznego”, podobnie jak wspaniali rzemieślnicy z Flandrii (malarz lubił przepych), którzy oczarowali go światem germańskim, jego stylem i bogactwem. Cytując Philippa Julliana: „Tworzył [Delacroix – przyp. K.K.] swoją paletę tak, jak ci utalentowani stolarze dobierali drzewo różane, amarantowe czy cytrynowe, zanim je włączyli do jednego ze swych mebli”. W roku 1778 Wiktoria poślubiła o wiele starszego od siebie Charles’a Delacroix, prawnika wywodzącego się z ziemiańskiej burżuazji. Cechujący się dyskretnym oportunizmem i skrupulatnością, Charles lubił jak przyznawano mu społeczne znaczenie. W czasach przed rewolucją francuską (tj. przed rokiem 1789) zrobienie wielkiej kariery nie było dla niego możliwe, dlatego zwrócił się on ku nowym ideom. W roku 1789 został wybrany merem swojej wsi, a w dwa lata później reprezentował Marnę w Konwencie. Charles po głosowaniu za wyrokiem śmierci dla króla Ludwika XVI przetrwał cały ten ciężki okres, który zdziesiątkował świat polityczny, przyczynił się również do upadku Robespierre’a i został mianowany ministrem Spraw Zagranicznych Dyrektoriatu. W okresie, kiedy Charles piastował funkcję ministra, jego żona przyjmowała najrozmaitszych gości z paryskiego światka; byli to m.in. rewolucjoniści i urzędnicy dawnego reżimu. Tak oto Wiktoria poznała Charlesa Maurice de Talleyranda, znanego ministra i prawdopodobnie biologicznego ojca Eugene Delacroix’a (przypominał go w wieku dojrzałym wyglądem i charakterem).

-1-

kasia2Ferdinand Victor Eugene Delacroix, ,,Autoportret’’, ok. 1837, Luwr, Paryż

-2-

___Malarz już w dzieciństwie uchodził za dziwaka, a koledzy kpili z jego oryginalnego wyglądu, on sam uważał siebie za bardzo brzydkiego, a jego niesforność i niepokorna postawa przysparzały mu często kłopotów. Raz marzycielski i refleksyjny, a za chwilę żywy i krewki, był bardzo uczuciowy i impulsywny. Dobitnie jego usposobienie nakreśla Charles Baudelaire: „Dzieciństwo ukazywało się jego pamięci pod postacią umazanych konfiturami rąk (brudzących płótno i papier) lub jako walenie w bęben (przeszkadzające w rozmyślaniach), czy wreszcie przypominało niebezpieczną złośliwość małpy”. Po mianowaniu Charles’a Delacroix’a prefektem departamentu Gironde, mały Eugene, odznaczający się sporym zamiłowaniem do muzyki, zaczął pobierać w Bordeaux lekcje gry na skrzypcach u starego organisty, wielbiciela Mozarta. Muzyka zbliżyła Delacroix’a do mistycyzmu, z domu nie wyniósł on bowiem religijnego przygotowania i nigdy nie został ochrzczony. Biblia stała się dla niego natchnieniem dla kilku dzieł, a sam Kościół pod koniec życia obdarzył go rodzajem pokoju, płynącego z doznań estetycznych: ceremoniału i muzyki. Artysta pozostał mocno związany z Bordeaux, miastem, które prawdopodobnie rozwinęło jego zmysł wielkości. W 1805 r. zmarł jego ojciec Charles Delacroix, opłakiwany przez rodzinę i podwładnych. Eugene czcił zawsze pamięć ojca, przytaczając często jego odważne czyny i szlachetne wypowiedzi, bowiem cokolwiek dotyczyło ojca, nie mogło być przeciętne. Kochał również bardzo czule i matkę. Wiktoria po śmierci męża rychło wróciła do Paryża, usiłując rozwikłać sprawy majątkowe, jednak jej doradca w tych sprawach, zięć Verninac, był bardzo nieroztropny. Możliwe też, że przyzwyczajona do luksusu prefektury żyła zbyt wystawnie i wydawała za dużo na stroje; miała bowiem tę samą modystkę, co cesarzowa, panią Corot. W apartamencie przy Rue de Boulogne pani Delacroix stworzyła przyjemne kółko towarzyskie złożone z jej i męża kuzynów, licznych przyjaciół pochodzących z paryskiej burżuazji, wykształconej, wolteriańskiej, pasjonującej się teatrem. Entuzjazmowali się oni, chociaż w mniejszym stopniu, również i malarstwem. Mały Eugene, rysując coś w kącie, z równym zainteresowaniem słuchał opisów dzieł, jak i biuletynów Wielkiej Armii. Sława malarza łączyła się zatem dla niego z chwałą narodu. Dla ludzi pierwszej połowy XIX w., takich jak Delacroix, Jules Michelet lub Viktor Hugo, niezależnie od ich przekonań politycznych, nie było wyższej idei niż idea Francji. Studia humanistyczne, tak jak je prowadzono w liceach czasów Cesarstwa, sprzyjały tej patriotycznej egzaltacji. Francja stała się Rzymem, a Tytus Liwiusz i Plutarch wskazywali drogę do naśladowania. W następnym pokoleniu doszli do głosu rodzimi historycy, lecz odkryta przez starożytnych droga nic nie straciła ze swojej wspaniałości. Jak twierdził sam Delacroix „Nauczyłem się stawiać starożytnych ponad wszystko”. Jako uczeń Liceum Ludwika Wielkiego słynął z dbałości o wizerunek, raził go nieporządek kolegów, jak i potem nieład w pracowni. Dwadzieścia lat później, dziękując Balzakowi za przesłanie Ludwika Lamberta, pisał: „Sam byłem w tych pełnych uroku chwilach, gdy dziecko snuje swoje poetyckie rojenia i niemal nieobecne siedzi pośrodku klasy z nosem wlepionym w książkę, udając, że śledzi słowa nauczyciela, w rzeczywistości zaś duch jego podróżuje i buduje sobie zamki. Znałem to wszystko”. Możliwe, że Delacroix czuł się naznaczony siłą wyobraźni tak nadnaturalnie, jak czternastoletnie dziecko z College Vendome, które napisało traktat o wolności. Prawdopodobnie trudności, w jakich znalazła się pani Delacroix, stały się przyczyną skrytego charakteru chłopca i dbałości o zachowanie pozorów. . Eugene poznał kontrast upokarzających oszczędności i pozorów luksusu, długich dyskusji finansowych ze szwagrem, ludźmi interesu i wzniosłych pogawędek przyjaciół matki.

-3-

___Od czasu tych trudnych lat wypaczył się stosunek Delacroixa do pieniędzy, gdyż gardził nimi, bojąc się równocześnie je utracić. Nie mógł być człowiekiem interesów ani prawdziwie hojnym. Został jednak zawsze bezinteresowny, przyjmując za swoją zasadę maksymę Stendhala: „Człowiek rozumny powinien starać się zdobyć jedynie to, co jest mu najściślej potrzebne, ażeby nie być od nikogo zależnym. Jeśli jednak zdobywszy to zabezpieczenie traci czas na powiększanie swojej fortuny – staje się godnym pożałowania”.
___Delacroix już jako dziecko pokrywał szkicami strony swoich zeszytów i zapełniał nimi małe notesiki, z których jeden był przeznaczony dla brata Henryka. Naśladował karykatury Verneta i ostre satyry Gillraya. Przypadkowo, dzięki przyjacielowi z liceum zobaczył obraz, który nie przypominał w niczym precyzyjnych podobizn Davida lub pełnych wdzięków portretów Gerarda, wystawionych na Salonie. Ojciec przyjaciela Feliksa Guillemardeta, będąc przedstawicielem Republiki w Hiszpanii, zamówił u Goyi swój portret znajdujący się obecnie w Luwrze. Morantin, hiszpański liberał na wygnaniu i wielki przyjaciel Goyi, pokazał młodemu chłopcu u państwa Guillemardet „Caprichos” Goyi i Eugene skopiował parę scen. Dziesięć lat później odkrył na nowo złowrogi urok w malarstwie Goyi, posługując się jego manierą w poszczególnych litografiach Fausta. Wspomniany Feliks Guillemardet i Pierret byli oddanymi przyjaciółmi młodego Delacroix. Przyjaźń miała w jego życiu zająć miejsce może nawet ważniejsze niż miłość. Niestety, przyjaźnie te nie przetrwały próby czasu i w wieku dojrzałym Delacroix pozostał wierny przyjaciołom jedynie z daleka. Gdy miał pięćdziesiąt lat, wspominał te gorące uczucia w liście do George Sand: „Nie ma spokojnej przyjaźni, jak nie ma spokojnej miłości. Przyjaźń jest namiętnością, podobnie jak miłość jest ona porywcza i często krótko trwa”.
___Jest rzeczą niemal pewną, że od samego dzieciństwa, Delacroix był wielkim człowiekiem, zarówno we własnych oczach, jak i w oczach innych, którym imponowały jego maniery i małomówność. Zwiedzał Luwr z Guillemardetem i Pierretem, by podziwiać sprowadzone z Italii i z Flandrii skarby; już wtedy zachwycał się Tycjanem i Rubensem. Co lato Eugene udawał się do opactwa Valmont koło Fecamp w Normandii, do swoich kuzynów, gdzie z książką w ręku szukał samotności w cieniu kolumn, a nocą wykradał się ze swego pokoju, by obserwować księżyc wschodzący między „żebrami wytłuczonych okien”. Wspomnienie owych niezwykłych godzin spędzonych w tej dziwnej, okaleczonej architekturze, pozwoliło później artyście stworzyć z dramatyczną intensywnością i z wielkim realizmem dekorację do francuskiej historii, jak i do „Fausta” czy „Hamleta”. Delacroix należał, podobnie jak Hugo i Gerard de Nerval, do generacji wychowanej na ruinach Średniowiecza, które rewolucja, burząc mury starych budowli, odkryła dla poezji. Eugene, będąc w Paryżu, odwiedzał często z ołówkiem w ręku Musee des Monuments Francais, gdzie Alexandre Lenoir zebrał w klasztornym krużganku i w ogrodzie, w niezwykle malowniczy i pomysłowy sposób, to wszystko, co można było uratować z klasztorów zniszczonych w okresie Rewolucji. W Valmont, wśród dekoracji ruin, ten szczupły i posępny chłopiec widział samego siebie, jako bohatera scen podyktowanych mu przez fantazję lub lekturę. Pełen wrodzonej dumy i tak wcześnie świadomy siebie, czerpał od wczesnych lat z trzech stałych źródeł swojego wewnętrznego życia, on sam powiedziałby, że duszy. Były to: podziw dla geniusza w malarstwie, muzyce lub literaturze, marzenie, a w końcu przyjaźń, która w wieku trzydziestu lat ustąpiła miłości, by później ponownie nim zawładnąć wraz z pojawieniem się Chopina.

-4-

___Dramat zniszczył gwałtownie to, co jeszcze pozostało z dziecka w tym piętnastoletnim chłopcu. Po krótkiej chorobie, 3 września 1814 r. zmarła jego matka w wieku pięćdziesięciu sześciu lat. Chłopiec na skutek tej silnie przeżytej straty oraz rozpaczliwej sytuacji finansowej zamknął się w sobie, długo też zachował poczucie niższości, spowodowane docinkami kolegów i biedą. Zamknięty w sobie, przelewał własne uczucia na płótno. Osierocony Eugene aż do ukończenia studiów mieszkał u swojej siostry Henryki. Jako piętnastoletni chłopiec, odwiedziwszy jeszcze w 1813 r. pracownię malarską surowego klasycysty Guerina, zachwycił się wówczas przygotowanym na Salon dziełem „Fedra i Hipolit”. Delacroix nie śmiał marzyć jeszcze o niczym więcej, jak o tym, by po ukończeniu liceum, co nastąpiło w dwa lata później, poduczyć się malarstwa w trybie raczej amatorskim niż profesjonalnym: „Byłem rano u pana Guerin, aby się z nim pożegnać. Podziwiałem tam piękne obrazy, które pokaże ciekawym na przyszłym Salonie. Żałuję, że nie mogłem studiować u niego w tym roku. Ale kiedy już wyjdę z tego liceum, chciałbym pobyć nieco u niego, żeby zdobyć choćby trochę amatorskich umiejętności”. Spełniło się jego marzenie, bowiem w roku 1816 dzięki wujowi Risenerowi został przyjęty do pracowni wspomnianego Guerina w Paryżu, wówczas to z zapałem odwiedzał również Luwr podziwiając m.in. prace Rubensa, Van Dycka. Charakterystycznym jest, że głównym powiernikiem w nowej fazie życia wewnętrznego nie będzie nikt z dawnych przyjaciół artysty, stał się nim natomiast Charles Soulier, młody malarz, z którym kontakt Delacroix nawiązał podczas studiów u Guerina. Znajomość ta dawała możliwość bardziej konkretnego omawiania spraw czysto malarskich. Dzięki zamówieniom rządu Ludwika XVIII Delacroix wybrnął z kłopotów finansowych, mógł się wyprowadzić od siostry i wynająć niewielką pracownię przy Rue de la Planche. Rok 1822 przyniósł 24 -letniemu artyście sławę, sam zdaje sobie wówczas sprawę ze swego geniuszu. Jego obraz „Dante i Wergiliusz w piekle” (inaczej „Barka Dantego”) wystawiony w Salonie wywarł ogromne wrażenie na krytykach i publiczności. Wówczas to Adolf Thiers napisał: „Żaden obraz, nie jest moim zdaniem lepszym objawieniem przyszłości malarza”. Malarz był krytykowany za niedojrzałość i niespójność w kompozycji, krytykom nie podobała się jego malarska technika, bowiem większą wagę przywiązywał do barwy niż do rysunku. Dobrze został przyjęty przez ludzi młodych i środowisko postępowe. Delacroix zaczął również w tym roku prowadzić dziennik, w którym zapisuje uwagi na temat sztuki, zawiera informacje o indywidualnych źródłach i inspiracjach, stara się wykazać wyższość malarstwa nad literaturą w kwestii operowania obrazem. „Pisząc, nie doznaję tak wielkich trudności, jakie nastręcza mi malowanie obrazów. Łatwiej potrafię osiągnąć zadowolenie, układając jakiś tekst niż malując, malarstwo wymaga bowiem znacznie większego wysiłku w zakresie kompozycji”.
___Za manifest nowatorskiego malarstwa Delacroix, uważa się obraz „Rzeź na Chios”, wystawiony dwa lata później (1824), a przedstawiający tureckie okrucieństwo wobec ludności podbitej Grecji, którym zaszokował świat sztuki pokazując cierpienie, rozpacz i śmierć. Malarz został wówczas wyróżniony medalem II klasy, a obraz trafił do zbiorów państwowych.

-5-

kasia3Delacroix, „Rzeź na Chios” („Masakra na Chios”), 1824, Luwr, Paryż

___Rok później udał się do Anglii, gdzie w Londynie spotkał się z innymi francuskimi malarzami, którzy stali się dla niego przewodnikami. Często też gościł w teatrze, w którym odkrył Szekspira, a efektem tych wizyt jest seria litografii do „Hamleta” i „Otella” przez niego wykonanych. Z pobytu tam przywiózł do Paryża masę rysunków i wzorów, co uwolniło go od wpływu wszelkich pracowni. W latach 1825-1827 jego twórczość była niewiarygodnie obfita. Doniosłe wydarzenie, którego Delacroix był naocznym świadkiem to rewolucja lipcowa we Francji w 1830 r., obalenie władzy Karola X i objęcie jej przez Ludwika Filipa z dynastii orleańskiej. Namalował wówczas jeden z najbardziej znanych swoich płócien „Rewolucja Lipcowa” oraz „28 lipiec”, znany bardziej pod nazwą „Wolność wiodąca lud na barykady”. Co prawda sam Delacroix nie wziął udziału w rewolucji, chociaż wraz z Eugeniuszem Lami przebiegał wówczas ulice Paryża. Zapewne byli oni świadkami wymiany strzałów między Gwardią Szwajcarską, a powstańcami. Mogła mieć miejsce jedna z historii mówiąca o pewnym młodym człowieku, który pragnął dodać odwagi powstańcom i skierował ogień przeciw Szwajcarom, którzy nie pozostali dłużni. Został on raniony śmiertelnie, ale zdołał powiedzieć: „Przyjaciele, jeśli umrę, zapamiętajcie, że nazywam się d’Arcole”. Jego śmierć natknęła Delacroix do wykonania rysunku bliskiemu pracom Raffeta na temat Trzech Dni Chwały.

-6-

___Początkowo nie zamierzał malować „Wolności” w otoczeniu osób, chciał wykonać kilka rysunków obrazujących epizody z wydarzeń z lipca 1830 r. Prawdopodobnie pod wpływem Barbiera, którego napisana w sierpniu „Odprawa” kolportowana była w Paryżu postanowił namalować obraz. Obraz pt. „Wolność” wisiał najpierw w korytarzach Luwru, w roku 1839 został „zesłany” do magazynów, bowiem dzieło uznano za zbyt wywrotowe, skąd wydobyto go w 1848 r. i wystawiono w Galerii Luksemburskiej, ale wkrótce, po przejęciu władzy przez Ludwika Napoleona obraz został zamknięty w muzealnym magazynie. Dopiero w 1855 r. podczas Wystawy Światowej publiczność nareszcie mogła podziwiać dzieło Delacroix. W 1874 r. obraz umieszczono w Luwrze, gdzie znajduje się do tej pory. Dzieło to przedstawia uczestników walk rewolucyjnych w Paryżu 27-29 lipca 1830 r., kroczących do boju za prowadzącą ich postacią – alegorią Wolności. Delacroix przywołuje tu wielkie ideały rewolucji francuskiej, tj. wolność, równość, braterstwo, które stały się podstawą idei republiki. Dzięki temu obraz doskonale wpisuje się w światopogląd epoki romantyzmu, dokonuje się tu bowiem apoteoza rewolucji, jako buntu wobec zastanej rzeczywistości.

kasia4Delacroix, „Wolność wiodąca lud na barykady”, 1830, Luwr, Paryż

-7-

___W pierwszych latach rządów Ludwika Filipa malarza ogarnęło zniechęcenie, miał już ponad trzydzieści lat, kłopoty ze zdrowiem, odwrócił się od przyjaciół, brak było przy jego boku również interesującej kobiety. Wyruszył wówczas z hrabią Karolem de Mornay do Maroka, co w konsekwencji miało ogromny wpływ na jego malarstwo: „… dostrzega lepiej przejrzystość i płynność cieni, nie maluje już przedmiotów według ich rzeczywistej formy, lecz według walorów zależnych od światła i cienia, które zacierają jej prawdziwe kontury”. Z ogromnym zainteresowaniem obserwował życie się tam toczące, podziwiał godność Maurów, Żydówek, które określał jako bardzo czarujące, miał możliwość zwiedzenia haremu. Odwiedził wówczas również Hiszpanię i Algier. Podróże te mocno wpłynęły na jego wyobraźnię i przyczyniły się do jeszcze większej intensywności barw i światła widocznych w licznych jego płótnach. Podsumowując pobyt w Maroku, napisał: „Żyłem tam stokroć intensywniej niż w Paryżu”. Podejmują egzotyczne motywy w swoich pracach zainicjował modę na orientalizm. Efektem tych podróży było wiele obrazów, m. in. Kobiety algierskie”, 1834; Szaleńcy z Tangeru”, 1838; „Wesele żydowskie w Maroku”, 1841; „Arab zaatakowany przez lwa”, 1849; Walka Giaura z paszą”, 1853; „Polowanie na lwy”, 1858 i 1861.

kasia5Delacroix, „Kobiety algierskie”, 1834, Luwr, Paryż

-8-

___Po powrocie otrzymał wiele zamówień na obrazy od rządu do Wersalu, który Ludwik Filip chcąc ocalić przeznaczył „Francuskim chwałom narodowym”. Delacroix z przyjemnością oddawał się także wędrówkom po ulicach Paryża, od stoków Montmartre, poprzez dom Thiersa, aż po wyspę Św. Ludwika. Malarz nie stronił również od kobiet, chociaż najważniejsze było dla niego malarstwo. W okresie między 25, a 35 rokiem życia pewną rolę odgrywała w nim tancerka – pani Dalton, następnie niezła malarka Eliza Blavot, także Julia Forget, przyjaźnił się też z George Sand. W Hotelu Lambert, dzięki F. Chopinowi poznał ks. Marcelinę Czartoryską oraz hrabinę Potocką. Ważną rolę w życiu malarza pełniła jego służąca Jenny, dziewczyna Bretanii, która była mu bardzo oddana i dzięki niej wyzbył się trosk materialnych, bowiem prowadziła jego rachunki, ale odsuwała też od niego przyjaciół, jeśli „nie przypadli jej do gustu”. W latach młodości trapiły go kłopoty rodzinne i finansowe, zaś w wieku dojrzałym borykał się z publicznością, która nie doceniała bądź nie rozumiała jego dzieł. W 40. roku życia jego sprawy miały się lepiej, bowiem posiadał już piękną pracownię, u jego boku była miła kochanka, wieczory spędzał w operze lub w pałacach. Nie był typem karierowicza, lecz zależało mu na uznaniu, nie umiał jednak zdobywać pieniędzy. Pomimo to miał dar zawierania przyjaźni. Najchętniej gościł w paryskim domu Henryka Heinego, gdzie w 1835 r. poznał Fryderyka Chopina.

kasia6Delacroix, ,,Chopin i George Sand”, ok. 1838, portret Chopina, Luwr, Paryż
Portret George Sand znajduje się w Ordrupgaard – Museum w Kopenhadze

-9-

___Delacroix tak napisał o Chopinie: „Bardzo go lubię, to nadzwyczaj wytworny człowiek, to najprawdziwszy artysta, jakiego spotkałem w życiu”. Obaj wybitni artyści stawiali Mozarta ponad wszystkich kompozytorów i to szczególnie ich połączyło. Malarz namalował obraz przedstawiający G. Sand i F. Chopina w swojej pracowni. Ten olejny portret jest częścią nieukończonego obrazu pt. „Chopin i George Sand”. Został on namalowany około roku 1838. Obraz został podzielony, zapewne przez samego artystę.
___Po wydarzeniach 1848 r. w początku lat 50. Delacroix musiał bywać w oficjalnym świecie, co go nudziło. Władzę przejął wówczas Ludwik Napoleon Bonaparte (bratanek cesarza Napoleona Bonaparte), który w 1852 r. został cesarzem jako Napoleon III. Malarz odniósł wówczas sukces na Wystawie Powszechnej, co przyniosło mu sławę i pieniądze. Otrzymał również order Legii Honorowej. Był jednak coraz bardziej chory, zimą 1863 r. dokuczała mu grypa połączona z chorobą gardła, w konsekwencji czego umarł w sierpniu tego roku. W lutym 1864 r. w pałacu Drouot odbyła się licytacja zasobów pracowni malarza, która trwała kilka dni i przyniosła niebywały dochód, tj. trzysta sześćdziesiąt tysięcy franków. Wykonawcy testamentu znaleźli w kartonach ok. 6 tysięcy rysunków.
___Delacroix rysował w młodości naciskając mocno pióro w celu wywołania wrażenia bryły, nieco później zapełniał kartony końmi, a od roku 1852 stosował w malarstwie szczegół, plamę, które zmieniały czasami całe ujęcie rysunku. W wieku dojrzałym używał rozwodnionego tuszu, by podkreślić subtelny rysunek piórem. Przykładowo, gdy malował akty plamę kładł na brzuchu, podkreślał nią piersi, zaś głowę pogrążał w ciemności. Wielkim jego odkryciem jako rysownika było oddanie bryły w ruchu. Delacroix nie pozostawił żadnego ucznia, który byłby zdolny kontynuować jego dzieło. Jedynym żyjącym po Delacroix artystą, który mu dorównywał był Degas i to on pozostał mu wierny na przełomie wieków, kiedy to impresjonizm i nowa sztuka usunęły ostatecznie pozostałości romantyzmu i baroku Drugiego Cesarstwa.
___Dzieła Delacroixa cechowały się wolnością, silną emocjonalnością, dramatyczną tematyką, patosem, dynamiczną kompozycją, użyciem koloru jako środka kompozycji oraz narzędzia ekspresji, efektowną grą światła i barw, a także swobodną techniką. Były one zaprzeczeniem estetyki klasycyzmu. E. Delacroix malował również portrety (np. „Portret F. Chopina”) i ilustracje litograficzne (np. do Fausta Goethego). Po 1830 r. zaczął on kłaść nacisk na ukazywanie piękna pojmowanego jako dynamiczny układ barw na płaszczyźnie obrazu. Podejmował w malarstwie egzotyczne motywy arabskie, np. obrazy Kobiety algierskie czy Wesele żydowskie w Maroku, dzięki czemu zapoczątkował modę na orientalizm. W kolejnych latach Delacroix wykonywał na zamówienie wielkie malowidła ścienne, zaś jego ostatnim ważnym obrazem była Medea.
___Delacroix był kolorystą, który malował z niezwykłą swobodą. Wniósł on w oszczędną tonację barw oraz w ramy sztywnej kompozycji doby klasycyzmu element bawienia się i ożywienia samej formy tworzenia. Wpływ Delacroix na pokolenia malarzy, które następują po epoce romantyzmu jest znaczny, bez niego szkoła impresjonistyczna byłaby inna. Szczególną admirację okazał mu Paul Cezanne, który podziwiał przede wszystkim pewną szorstkość, niewygładzony styl jego obrazów. Świadczą o tym jego słowa: „My wszyscy jesteśmy z Delacroix”. Właściwie wszyscy koloryści XIX stulecia przyznają się do dziedzictwa po Delacroix. Matisse i Picasso widzieli w nim boga i obaj wykonali osobiste interpretacje „Kobiet algierskich”.

-10-

___Najważniejsze dzieła:

Barka Dantego (1822, olej na płótnie, Luwr, Paryż);
Masakra na Chios (1824, olej na płótnie, Luwr, Paryż);
Grecja na ruinach Missolungi (1826, olej na płótnie, Musée des Beaux-Arts, Bordeaux);
Śmierć Sardanapala (1827, olej na płótnie, Luwr, Paryż);
Zabójstwo Biskupa Leodium (1829, olej na płótnie, Luwr, Paryż);
Wolność wiodąca lud na barykady (1830, olej na płótnie, Luwr, Paryż);
Bitwa pod Poitiers (1830, olej na płótnie, Luwr, Paryż);
Kobiety algierskie (1834, olej na płótnie, Luwr, Paryż);
Portret Fryderyka Chopina (1838, olej na płótnie, Luwr, Paryż);
Sułtan Maroka ze świtą (1838, olej na płótnie, Musée des Augustins, Tuluza);
Wesele żydowskie w Maroku (1837-1841, olej na płótnie, Luwr, Paryż);
Śmierć Ofelii (1844, olej na płótnie, Luwr, Paryż);
Polowanie na lwa (1854, olej na płótnie, Ermitaż);
Konie arabskie walczące w stajni (1860, olej na płótnie, Luwr, Paryż);
Medea (1862, olej na płótnie, Luwr, Paryż).

___Bibliografia:

Białostocki Jan, Sztuka cenniejsza niż złoto, T. II, wyd. IV, Warszawa 1974.
Delacroix Eugene, Dzienniki, cz. I, Gdańsk 2003
Delacroix Eugene, Dzienniki, cz. II, Gdańsk 2007
Escholier Raymond, Delacroix, tłumaczył Feliks Konopka, Warszawa b.r.w.
Macfall Haldane, Malarstwo współczesne, z oryginału przetłumaczył J. Kasprowicz, Lwów 1918
Philippe Jullian, Delacroix, przekład Zofia Cierniakówna, Warszawa 1963.
Starzyński Juliurz, Romantyzm i narodziny nowoczesności, Warszawa b.r.w.
Starzyński Juliusz, O romantycznej syntezie sztuk. Delacroix. Chopin. Baudelaire, Warszawa 1965.

Reprodukcje wykorzystane w powyższym tekście pochodzą z domen publicznych.
Na obrazie wyróżniającym: E. Delacroix, „Dante i Wergiliusz w piekle” („Barka Dantego”), 1822, Luwr, Paryż

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *